O sile prawdziwych historii – spotkanie z autorem reportaży

Pomimo ulewnego, majowego deszczu za oknem, spotkanie ze świetnym reportażystą i dziennikarzem, Markiem Szymaniakiem, pochłonęło nas do reszty, pozostawiając wiele rzeczy do przemyślenia.

Pan Marek pochodzi z małego miasteczka Krasnystaw na wschodzie kraju. Po szkole wyjechał do Warszawy, by tam studiować dziennikarstwo. Jego jednym z pierwszych zadań, było znalezienie ciekawego tematu dla dziennikarza w rodzinnych stronach. Nie było to łatwe, miasteczko opuścili w większości młodzi ludzie. Wyjechali na studia lub do pracy za granicą. Bo u siebie – byłoby o nią trudno. I to właśnie zastanowiło studenta, który coraz lepiej wiedział, że to jest zawód, w którym chce się rozwijać.

Po wielu latach, oprócz reporterskiej pracy, pisaniu o dziurach w drodze i remoncie skrzyżowania, został autorem świetnie napisanych reportaży. Pierwsza z nich to „Urobieni. Reportaże o pracy”. Choć spędzamy w pracy prawie jedną trzecią swojego życia, wciąż niewiele wiemy o mechanizmach rynku pracy i nierównościach panujących wśród zatrudnionych w innych branżach. Druga, która, jako mieszkańców Lubania, bardzo głęboko wbiła szpilę to „Zapaść. Reportaże z mniejszych miast”. Bardzo łatwo utożsamiać się z głównym założeniem tej lektury. Aktualnie pisarz promuje swoją trzecią książkę – „Młócka. Reportaże o pracy przyszłości”. Czy AI ułatwi nam pracę? A może wręcz przeciwnie, zabierze nam ją?

To było bardzo wartościowe spotkanie, Pan Marek okazał się świetnym rozmówcą, ma bardzo szeroką wiedzę socjologiczną oraz ekonomiczną (5 lat pracował w TVN24 właśnie w dziale ekonomicznym), przez co sprawnie nakreślał mechanizmy działające w tych obszarach. Ma także znakomite wyczucie małomiasteczkowych kompleksów i problemów. Zachęcamy do sięgnięcia po jego reportaże wydane przez wydawnictwo Czarne. Nawet tych, którzy rzadko lub w ogóle nie sięgają po literaturę faktu. Warto!

Wydarzenie było elementem projektu „Mężczyźni w akcji- czytają, tworzą, uczestniczą” dofinasowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

Podobne wpisy