Honor i dyskrecja, czyli Siembieda w Lubaniu

Rzęsisty deszcz nie przeszkodził, a wręcz dodał tajemniczego sznytu dla spotkania z Maciejem Siembiedą, byłym dziennikarzem, reportażystą, a teraz przede wszystkim świetnym pisarzem, który zaszczycił nas swoją obecnością.

Pan Maciej to od wielu lat pisarz, którego książki nie zagrzewają miejsca na naszych bibliotecznych półkach. Wypełniona Sala Ślubów czekała z niecierpliwością, by o 17:03 zobaczyć swojego ulubionego pisarza, który ściągnął kurtkę, usiadł na fotelu i powiedział: „Zaczynamy!”

Pan Maciej opowiedział o swojej transformacji z reportażysty na pisarza (nawet nazwał to żartobliwie „zmianą płci”). O początkowych trudnościach, pisaniu dialogu i trudności w fabularyzowaniu historii, które chciał opowiedzieć. Sam o sobie opowiada, że ma w sobie spokój starego dębu, że już nic nie musi. Może teraz poddać się przyjemności zbierania materiałów, pisania i pomimo tego, że nawet wyjazdy, wywiady i spotkania nie są dla niego trudem i konieczną nieprzyjemnością, to chciałby już zwolnić. Wcale się nie dziwimy. Jego książki naładowane są faktami, które bardzo sprytnie przenikają się między sobą.

Nie zabrakło także pytań o „Gołoborze”, o świętokrzyskie zemsty. Pisarz przyznał się, że książka przez większość tamtej społeczności, została przyjęta dobrze. Podczas spotkania w Kielcach otrzymał od jednego czytelnika scyzoryk z wygrawerowaną sentencją „Honor i dyskrecja”, co jest znakiem nie przekroczenia linii smaku i przyzwoitości.

Dowiedzieliśmy się także dużo na temat ekranizacji, zarówno „książki kieleckiej” (jak roboczo nazywał Pan Maciej „Gołoborze”), jak i serii z Jakubem Kanią.

To było świetne spotkanie, po którym padło sporo pytań z widowni, która dobrze wiedziała, na spotkanie z kim przychodzi. Sprzedała się także chyba rekordowa liczba książek i Pan Siembieda wracał z prawie pustymi torbami. Co nas bardzo cieszy!

Wydarzenie było elementem projektu „Mężczyźni w akcji- czytają, tworzą, uczestniczą” dofinasowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

Podobne wpisy